"Spodoba jej się wszystko, co jej dasz, byle nie było straszne" – pomyślała Shelly.
Wtem Audrey spojrzała na sklep z torebkami. Hayden, niosąc ją, wszedł do środka.
– Tam sprzedają torebki – poinformowała go Shelly.
– Nie musisz mi tego mówić. Mam oczy – odparł.
Ekspedientka zauważyła ich i natychmiast podeszła z entuzjazmem: – Panie, szuka pan torebek dla mężczyzn czy dla kobiet? Wczoraj dostaliś






