Na jej widok Caspian przywitał ją z uśmiechem. – Ivy, po dokładnym namyśle zorganizowałem dla ciebie bardziej odpowiednie stanowisko.
– To znaczy jakie? – zapytała Ivy.
– Asystentka szefa – odparł Caspian. – Od teraz będziesz przyjmować polecenia tylko od Lucasa.
Ivy zgodziła się bez wahania: – Dobrze! Czy jest teraz w biurze?
– Nie ma go – powiedział Caspian, chwytając kartkę papieru. – Tu jest z






