Alexander
Dłonie Thomasa zacisnęły się w pięści na biurku. – Czego chcesz?
– W tej chwili? Chcę, żebyś zrozumiał, że mam opcje. A jedną z nich jest wysłanie tych zdjęć do Victorii.
– Nie zrobiłbyś tego.
– Nie zrobiłbym? – Spojrzałem mu prosto w oczy. – Od tygodni pomagasz Victorii niszczyć moje małżeństwo. Rozsiewacie plotki, podrzucacie tematy prasie, prawdopodobnie to ty finansujesz te artykuły






