Dźwięk ich trenu ciągnącego się po ziemi, w połączeniu z chichotami i pocałunkami, którymi się dzielili, walcząc, by dotrzeć aż do ich apartamentu hotelowego, niosły się echem po pustym korytarzu wokół nich.
Już dawno pożegnała gości weselnych, ściskając ojca i przyjaciół, podczas gdy wszyscy patrzyli i życzyli jej wszystkiego dobrego. Na szczęście naprawdę nie musiała iść daleko po pożegnaniu, co






