Katrina trzymała w dłoni małą smycz od plecaka Clarence, idąc powoli, po czym zatrzymała się i zerwała kwiatek. Podniosła go w stronę Katriny.
– Eee, Mama.
Katrina uśmiechnęła się.
– Jest bardzo ładny.
Mała spojrzała na niego.
– Ślicne.
Katrina zachichotała.
– Tak, śliczne. Jesteś gotowa, żeby zobaczyć tatusia?
Dziewczynka uniosła kwiatek z szerokim uśmiechem na twarzy.
– Tata!
Katrina zaśmiała si






