Kiedy docieramy na górę, nie stawia mnie na ziemi, dopóki nie posadzi mnie na sofie, a sam klęka przede mną na podłodze, tak że nasze oczy są niemal na tym samym poziomie. Bierze moją twarz w dłonie i znów całuje mnie głęboko, tym razem wolniej i bardziej intencjonalnie niż na dole przed watahą. Iskry naszej więzi partnerskiej koją mnie bardziej niż od dłuższego czasu. Pozwalam sobie rozpłynąć się


![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



