Naprawdę wierzyłam, że Aleksander bardzo żałował.
Ale uwierzenie w obietnice, które mi składał, nie było już takie łatwe.
Poprosiłam go o trochę przestrzeni po powrocie z kolacji. Poszedł do swojego gabinetu, a ja wzięłam długą, gorącą kąpiel w solach i płynach do kąpieli o zapachu lawendy.
Kiedy wyszłam i poszłam przebrać się w coś do spania w mojej garderobie, usłyszałam ciche odgłosy jego powro






