Alexander usłyszał, jak wzdycham, gdy wracaliśmy od samochodu i zapytał, co się stało.
– Moje stopy – jęknęłam. – Naprawdę mam nadzieję, że to nie będzie norma przez resztę ciąży. Tak strasznie dzisiaj bolą.
Alexander zmarszczył brwi.
– Zatrzymaj się na chwilę – powiedział. Kiedy to zrobiłam, jednym płynnym ruchem wziął mnie w ramiona, podnosząc mój ciężar jak piórko. Uśmiechnął się, gdy oplotłam






