"Aleksandrze, Bogu dzięki!" zawołała Iris, gdy mnie zobaczyła.
"Wszystko w porządku?"
"Och, dzisiaj strasznie cierpię," powiedziała rzeczowym tonem. "Proszę, wejdź. Chcę zamknąć drzwi, światło tylko pogarsza sprawę."
"Dobrze." Wszedłem do środka i zamknąłem za sobą drzwi. W pokoju było rzeczywiście bardzo ciemno. Iris szczelnie zasłoniła wszystkie okna.
"Bardzo dziękuję, że do mnie przyszedłeś," p






