Po zapoczątkowaniu wieczornego treningu stada, odświeżyłem się, poprosiłem pokojówkę o zmianę pościeli i złożyłem wizytę w pałacowej kwiaciarni.
Fiona miała za sobą kilka bardzo długich dni i zasługiwała na trochę poświęconej jej uwagi. Miałem też nadzieję ją zmotywować, przekonać, żeby wzięła wolny wieczór.
Wiedziałem, że zorganizowanie jej domowego stanowiska pracy sprawi, że będzie pracować z






