Miał na myśli wieśniaków i miał rację. Ale ostrzeganie ich, ewakuacja, czy wysyłanie oddziałów dla zapewnienia bezpieczeństwa, w ostatecznym rozrachunku naraziłoby na niebezpieczeństwo jeszcze więcej wilkołaków.
– Tego typu doniesienia mogą oznaczać tylko jedno – wyjaśniłam. – Gdyby wampiry czuły się bezpiecznie, już by polowały. Przynajmniej mielibyśmy zaginięcia. Albo nawet znajdowalibyśmy ciał






