Aleksander prowadził z powrotem do pałacu jedną ręką, podczas gdy jego prawa ręka rozgościła się na moim udzie. Błogosławiłam go za szybką jazdę, ponieważ moje hormony krzyczały, a ja ledwo mogłam znieść to, jak bardzo go pragnęłam, zanim w końcu zaparkowaliśmy.
Ciężko mi było oderwać się od niego, żeby pójść dziś rano do pracy, nawet wiedząc, że idę tylko na pół dnia i zobaczę go ponownie całkie






