Czekała cierpliwie, aż skończę.
Zrozumiałem, o co prosi mnie moja Luna. Chciała, żebym się przed nią otworzył, żeby włączyć ją w sprawy mojego życia. A Fiona miała rację; jej mądre rady mogły okazać się bezcenne w każdej sprawie, którą bym się z nią podzielił.
W ułamku sekundy podjąłem decyzję, żeby przyjąć jej propozycję i zacząłem od sprawy, która powodowała u mnie najwięcej frustracji i która






