Fiona mruknęła: "Nieważne," i wtedy już nas nie było.
Fiona
Pożądliwe spojrzenie na twarzy Alexandra od czasu opuszczenia jasnego atrium stało się jeszcze bardziej intensywne, a teraz, w migoczącym świetle świec w naszej sypialni, jego oczy nie lśniły już złotem; tliły się jak gorący, roztopiony bursztyn.
Podczas gdy byliśmy na ceremonii, nasz pokój został udekorowany. Wszędzie wysokie białe św






