"Nie wiem, Nina." Zmarszczyłam głęboko brwi. Martwiłam się o mojego męża, bardzo się martwiłam, i nie mogłam jej powiedzieć dlaczego.
"Skarbie. Chodź tu." Oplotła mnie ramionami w mocnym, mocnym uścisku. "Wszystko będzie dobrze. Alex jest w porządku i jestem pewna, że tak pozostanie. Jeśli jest ktoś na świecie, w kogo możemy wierzyć, że potrafi zadbać o siebie w każdej sytuacji, to jest to twój c






