Fiona
Jedliśmy śniadanie, gdy Aleksander spojrzał na mnie dziwnie.
– Co?
– Coś mi przyszło do głowy. – Odłożył widelec, wytarł usta, odchylił się do tyłu i zmrużył oczy. – Zaraz czegoś spróbuję, dobrze?
– Dobrze.
A potem stało się coś dziwnego. To było jak… pukanie do drzwi. Drzwi w ścianie wewnątrz mojego umysłu.
– Wow. Co to było?
Na twarzy Aleksa pojawił się uśmiech. – Próbowałem połączyć się






