Położyłem ją w łóżku i przykryłem jej ciało swoim.
– Jeśli chcesz, żebym była cicho – wyszeptała z wyrzutem – to może przestań mnie straszyć.
– Och, ale tak bardzo lubisz moje niespodzianki. – Muskałem ustami wrażliwe miejsca na jej szyi, łapczywie wdychając zapach Fiony. Czułem, jak jej gardło wibruje od tłumionego westchnienia rozkoszy. – Grzeczna dziewczynka – szepnąłem jej do ucha, chwaląc j






