Na jej twarzy nie malowało się żadne uczucie, gdy spokojnie przedstawiła się zdezorientowanemu dziadkowi, a potem przedstawiła także mnie i Alexis. Zauważyłem jednak zmianę w jej oddechu i wiedziałem, że zbiera w sobie głęboką siłę, aby zachować spokój w tak bolesnej sytuacji.
Staliśmy jeszcze przez chwilę przy drzwiach. Podążałem za przykładem Fiony. Uświadomiłem sobie, że próbuje uniknąć przest






