Perspektywa Michaela
Weszliśmy do restauracji, powitani przez energiczną blondynkę w dżinsach i czarnej koszuli zapinanej na guziki.
– Cześć, witamy w Wolveshead Lodge. Ile osób? – zapytała, nie podnosząc wzroku znad tabletu.
– Dwie – powiedziała Shawna. – W rogu, jeśli nie masz nic przeciwko. – Dziewczyna podniosła wzrok z szeroko otwartymi oczami.
– O, na boginię, to niemożliwe. Myślałam, że nie






