~ Violet ~
– Dlaczego nigdy nic nie powiedziałeś? – zażądała wyjaśnień. – Dlaczego nie przyszedłeś do mnie wcześniej?
– Cóż, po pierwsze, musiałem się upewnić, że nie masz pistoletu – odparł, uśmiechając się z zadowoleniem. – Po drugie, nie sądzę, żebyś była zbyt szczęśliwa na mój widok. Najwyraźniej nienawidzisz mnie na tyle, by do mnie strzelać.
– Ja… ja cię nie nienawidzę – wtrąciła.
– Naprawdę






