~ Violet ~
Dźwięk deszczu padającego na parapet obudził Violet ze snu. Był to spokojny odgłos, powoli przywracający jej mózg do życia. Violet poruszyła się w łóżku, a jej powieki były zbyt ciężkie, by je otworzyć. Wzięła głęboki oddech i znajomy męski zapach wypełnił jej zmysły.
Hmmm.
To był zapach Damona, bezbłędnie. Violet natychmiast przeniosła się wspomnieniami do zeszłej nocy. Pamiętała, jak






