~ Violet ~
* Tik… Tak… Tik… *
Cisza w powietrzu była ogłuszająca. Violet przygryzła wargę, patrząc lekko w dół. Na całym ciele miała wyraźne ślady i siniaki. Były dowodem na to, że zeszła noc nie była tylko snem. Tymczasem Damon przyłapał ją na wpatrywaniu się w swoją posiniaczoną skórę. Skupił wzrok na wszystkich śladach, a jego oczy stały się zimne.
– Hej – powiedział Damon, wstając i podchodząc






