~ Violet ~
Przez następne kilka godzin Violet mogła tylko chodzić tam i z powrotem w niepokoju. Ludzie nie musieli jej mówić, ale już wiedziała. Damon wracał do domu. I najprawdopodobniej był wściekły jak diabli.
– Czy to naprawdę była aż tak wielka sprawa? – próbowała się usprawiedliwiać, krążąc po bibliotece z Talią siedzącą naprzeciwko niej. – Wszystko, co zrobiłam, to użyłam telefonu, żeby zad






