~ Violet ~
Wszystko było ciężkie. Wszystko było ciemne. Nawet poruszenie jednym palcem wydawało się jak przesuwanie tony cegieł. Violet pozostawała w bezruchu tak długo, jak tylko sięgała pamięcią. Nie było nic poza ciemnością, ale powoli zaczęła coś słyszeć.
* Bip… Bip… Bip… *
Rozlegał się miarowy dźwięk pikania, który stawał się coraz głośniejszy. Po dźwięku zaczęła coś czuć. Zapach pokoju. Pach






