~ Punkt widzenia Zoie ~
– O mój Boże! Nie wierzę, że to się właśnie stało! – pisnęła Zoie. – Moje ciało było, no wiesz, na adrenalinie czy coś!
– Patrz na drogę – powiedział po prostu Asher, trzymając wzrok wbity przed siebie. Zoie zauważyła, że lekko się krzywi, jakby mówienie sprawiało mu trudność. Musiał bardzo cierpieć.
– Ash, nic ci nie jest? – zapytała Zoie, przenosząc wzrok na zmianę z drog






