~ Punkt widzenia Ashera ~
– Dobra, skończyliśmy! – powiedziała nagle Zoie, zaskakując go. Asher cofnął się gwałtownie, gdy Zoie kończyła ostatni szew, i poczuł piekący ból na skórze.
– Kurwa! – skrzywił się.
– Przepraszam, to przeze mnie?! – wyglądała na skruszoną, cofając rękę.
– Nie, to nie ty – pokręcił głową. – Jest w porządku.
– Chyba skończyliśmy ze szwami – powiedziała, odkładając pudełko.






