~ Punkt widzenia Zoie ~
Zoie nerwowo krążyła po pokoju zabaw. Była 00:15, a Asher jeszcze nie wrócił do domu. Wymieniali sms-y i pisał, że będzie wkrótce, ale minuty mijały, a po nim wciąż nie było śladu. Aż w końcu drzwi otworzyły się gwałtownie, a oczy Zoie rozszerzyły się z ekscytacji.
– Tu jesteś! Czekałam na ciebie! – skoczyła i praktycznie zaatakowała Ashera uściskiem.
– Przepraszam, zatrzym






