~ Punkt widzenia Zoie ~
Zoie przełknęła ślinę.
– Lubię jedno i drugie.
– W porządku zatem.
Zoie słyszała uśmiech w jego głosie.
– Chcę, żebyś je liczyła, rozumiesz?
Asher był teraz znowu za nią, przesuwając skórzanymi rzemieniami w górę między jej nogami, po brzuchu i piersiach, dając jej mały przedsmak tego, co miało nadejść.
– Tak, proszę pana.
* PLASK! *
Pierwsze uderzenie spadło szybko na praw






