~ Perspektywa Zoie ~
– Zoie? Co się dzieje?
Zoie nie mogła powstrzymać się od wpatrywania w drzwi. Stała przed ołtarzem kościoła z Asherem, kiedy poczuła, że coś ciągnie ją w tamtą stronę. Biło stamtąd ciepłe, jasne światło i było tak zachęcające.
– Chyba muszę tam iść... – powiedziała. – Ale się... boję.
– Chcesz, żebyśmy poszli tam razem?
Zoie spojrzała w górę, by napotkać ciepłe, orzechowe oczy






