Killian zachichotał, ale mnie wcale to nie bawiło. Powinniśmy być teraz na czymś w rodzaju miesiąca miodowego, zamknięci w naszej sypialni i zatraceni w sobie nawzajem, dopóki prawdziwy świat nie zmusiłby nas do powrotu. Zamiast tego tylko ja leżałam w łóżku, a wredna czarownica mi urągała.
– Chcę cię zabrać do Sanktuarium Światła, gdy tylko poczujesz się lepiej. Myślę, że to dobrze ci zrobi. – Je






