– Nie wyglądaj tak zadowolona z siebie, dziecko. Twój czas nadchodzi! Osobiście o to zadbam! – Okrzyk oburzenia Cory zbiegł się w czasie z pchnięciem jej dłoni w stronę Rony, a siła uderzenia posłała ją do tyłu, tak że prześlizgnęła się po podłodze.
Ale to to, jak moja partnerka zapłonęła gniewem, wyglądając przy tym jeszcze piękniej, gdy jej napój wylał się na talerz z obiadem, przykuło moją uwa






