Z punktu widzenia Natalie
W jego słowach słychać było zuchwały uśmiech; wcisnęłam się mocniej w jego biodra. Killian warknął nisko, gdy mój tyłek otarł się o jego stwardnienie, a jego uścisk tylko się zacieśnił w odpowiedzi.
– Nie będę błagał o to, co moje. – Jego usta otarły się o moje, a moje kolana groziły, że ugną się pode mną. – Nie będę błagał o coś, co sama chętnie mi dajesz.
Uśmiechnęła






