Natalie skinęła głową, stojąc przodem do dużego, otwartego okna z widokiem na miasto. Kiedy się odwróciła, po jej zaróżowionych policzkach spływały łzy. Zdławiony śmiech, który z siebie wydała, rozgrzał moje serce; rozłożyłem ramiona, a ona podbiegła do mnie, rzuciła mi się na szyję i oplotła mnie całą sobą.
Złapałem ją, wsuwając dłonie pod jej pośladki, by ją utrzymać. Oplotła nogi wokół mojej t






