Z punktu widzenia Killiana
Natalie uśmiechała się promiennie, gdy szliśmy korytarzem trzymając się za ręce. Nie byłem pewien, czy kiedykolwiek wcześniej eksplorowała tę część zamku, ale wkrótce miała się ona stać jej ulubionym miejscem.
Spojrzałem w dół na moją piękną przeznaczoną. Moje usta rozciągnęły się w pełnym dumy uśmiechu, gdy szła z gracją, otulona moim zapachem. Nigdy nie przypuszczałe






