Jego ramię uniosło się, blokując mój atak przedramieniem. Odskoczyłam na bok, gdy zamachnął się nogą, by podciąć mnie od spodu.
Tobias uniósł w moją stronę jedną brew i widziałam, że mu się to podoba. To była chora gra w kotka i myszkę, gdy zasypywałam go ciosami i unikałam jego ataków. Jego złośliwy uśmieszek i gorące spojrzenie sprawiały tylko, że uderzałam mocniej.
Każdy ruch i dotyk wydawał si






