Punkt widzenia Joselin
Ostrożnie ruszyliśmy w stronę drzwi wejściowych. Zamek wciąż był zepsuty, prawdopodobnie od czasu, gdy Tobias zniszczył go podczas naszej wizyty ponad tydzień temu. Jednak sposób, w jaki ciężka, drewniana bariera wisiała na tylko jednym luźnym zawiasie, sprawiał, że jej dolny róg opierał się o podłogę, a górny przechylał się w naszą stronę, jakby mogła runąć przy najlżejszy






