„Dobrze”. Jego głęboki głos wywołał dreszcze na moich plecach. Czułam się w jego obecności tak bardzo pozbawiona kontroli, że wiedziałam, iż muszę poruszyć temat tego, co wydarzyło się wczoraj.
„Damienie,” zaczęłam, a cichy warkot, który otrzymałam od niego w odpowiedzi, sprawił, że przepłynęła przeze mnie fala przyjemności. „Wczoraj. Czy było w porządku? To znaczy, czy ci się podobało…”
Byłam w






