I tak było. Nawet jeśli Killian jej nie oznaczył, była teraz moją rodziną, a ja chciałam, żeby czuła się tu mile widziana i akceptowana. Było to coś, czego ja nigdy nie doświadczyłam, i o co wciąż miałam żal.
– To chyba nie jest stosowne, zważywszy na moją pozycję.
– Jesteś przeznaczoną mojego brata, przyszłą królową. Twoja pozycja wkrótce będzie wyższa niż moja. – Chwyciłam bułkę i zaczęłam wycie






