Skinęłam głową. Wiedziałam to aż za dobrze. W tamtym świecie również nie było niczego, co dawałoby mi szczęście, ale moim obowiązkiem było przejęcie sterów, gdyby cokolwiek się wydarzyło.
Mimo to, jego szczęście było dla mnie ważne i musiałam wziąć pod uwagę, jak wyglądałoby moje życie, gdybym – już po naznaczeniu go – musiała pozwolić mu odejść, by mógł być szczęśliwy, lub gdyby sam zdecydował si






