Z perspektywy Charlie
Powalając na ziemię kolejnego przeciwnika, zapragnęłam, by Damien był tu ze mną. Chciałam, by zobaczył, jak kopię im tyłki. W ciągu minionego tygodnia nikt nie zdołał pokonać mnie ani żadnego z moich ludzi, co niezmiernie dodawało mi sił.
Nie miałam pewności, czy to dlatego, że moi ludzie pochodzili z różnych środowisk i posiadali zróżnicowane doświadczenia, zanim zebraliśmy






