Moje stopy same niosły mnie do zamku, zanim w ogóle zdążyłam pomyśleć o ugryzieniu się w język, i podążyłam za zapachem mojego brata z jego gabinetu do izby chorych.
Z każdym krokiem mój gniew rósł, a ja panikowałam coraz bardziej.
Rona była najgorsza. Jako dziecko przychodziła ze swoją matką, która była wtedy w radzie, i spędzała czas z Joselin i ze mną, podczas gdy „dorośli pracowali”. Rona by






