Z perspektywy Damiena.
Król Killian nie był zainteresowany sparingiem. On chciał walczyć. Rzucał się na mnie i wyprowadzał ciosy, jakby miał coś do udowodnienia. Gdybym nie obawiał się, że wyrwie mi gardło, uznałbym za zabawne to, że wziął moją uwagę tak bardzo do siebie, po tym jak wcześniej zgodził się na brak konsekwencji za wyrażenie własnego zdania.
Ale trzeba przyznać, że miał wprawę. Z poc






