„Był zestresowany i nie chciał, żebyś wyjeżdżała” – stanęła w jego obronie Joselin, a ja zacisnęłam usta z irytacją.
„Nie ma go tu teraz. Nie musisz mu włazić w tyłek” – powiedziałam, pozwalając, by moje nastawienie wzięło górę, i zobaczyłam, jak Damien z zamkniętymi oczami uśmiecha się na moją ripostę.
„Proszę cię!” Machnęła ręką w powietrzu, a ja przygotowałam się do uniku, na wypadek gdyby spra






