Wiem, że obwinia się za to, że nie zapobiegł temu, co stało się z moją matką i Petrą. To też do bani, bo wkrótce znowu straci Sondrę.
Jest starą kobietą, a mimo to nadal ją kocha, chociaż mógłby uchodzić za jej wnuka. Łamie serce myśl o tym, że kogoś się kocha, a potem traci na rzecz brata, tylko po to, by odzyskać tę osobę i musieć przygotować się na ponowną utratę.
Odpędzam te myśli na bok, wied






