Marco spogląda na pokój przesłuchań, kręci głową, a potem podchodzi do niego.
– Której części zdania „przygotować dzienniki” kurwa nie zrozumiałeś? – wrzeszczy Marco, ledwo przekraczając próg.
Posterunkowy Flint próbuje wykrztusić odpowiedź, ale ponieważ żadna nie nadchodzi, wybiega z pokoju. – Trent! Dziennik! – rzuca Posterunkowy Flint w oddali. Wyglądam przez drzwi, żeby zobaczyć, jak mężczyzna






