"Co do cholery!" wrzasnęłam, podbiegając do linii ogrodzenia, tylko po to, by zobaczyć, jak koparka przebija się przez nie, żeby zburzyć drugą stronę. Odskoczyłam, a kobiety również zostały zmuszone do cofnięcia się, gdy zaczął je demolować. Wtedy zauważyłam brygadzistę stojącego po drugiej stronie teraz już zniszczonej linii ogrodzenia, przeglądającego plany na masce swojej ciężarówki z innym męż






