Pragnęłam tej chwili od wieków, nie zdając sobie z tego sprawy lub nie pozwalając sobie na to przyznać. Teraz jednak to pragnienie jest niezaprzeczalne i niekontrolowane.
Jego ciemne spojrzenie unosi się na mnie, a ja wzdycham, gdy jego usta suną po moim rdzeniu. Wiercąc się w jego uścisku, wydaję jęk, co wywołuje jego warknięcie, gdy jego język wędruje między moimi fałdami. Moja głowa opada na po






