"Oddzwonił do mnie. Chciał, żebym zeznawał przeciwko Derrickowi. Ale kiedy tu dotarłem, już go nie było."
"Bo zgłosiłeś jego zaginięcie," stwierdzam.
"Słuchaj, wiem, że to wygląda podejrzanie, ale go nie zabiłem," mówi Ozyrys, a w jego głosie słyszę ukryty gniew.
"Zaczekaj, jakie dowody miałeś złożyć przeciwko Derrickowi?"
"Mój ojciec chciał go usunąć z rady. Dowiedział się o jego prawdziwej tożsa






