Przesuwając się na tył samochodu, kobiety tłoczą się wokół mnie, a ja słyszę, jak Elena próbuje się pozbierać. Próbuje nałożyć z powrotem maskę, którą nosiła zbyt długo. Oczyszczając gardło, podchodzi, by wziąć jeden z koców, z którymi wybiega jej matka.
Otwierając tylne drzwi, Sondra chwyta butelkę wódki, a ja podnoszę ją i przenoszę na przód samochodu. Dopiero wtedy cała wataha Eleny klęka, odsł






