Jasnoniebieską sukienkę kopertową mam na sobie, kiedy w niedzielny wieczór schodzę na kolację. Chase, jeden z kapitanów Niko, całuje mnie w policzek na powitanie, wsuwając dłoń do kieszeni spodni, zanim wejdzie do środka.
– Nie musisz tego robić – szepcze Niko po raz kolejny.
Spoglądam na siebie. – Ale przecież się wystroiłam. – Poprawiam loki i uśmiecham się do niego.
– Widzę. Wyglądasz olśnie






